Zajęcia indywidualne on-line

Witaj, 🙂
poniżej prezentuję ofertę dla indywidualnych zajęć on-line dla osób z rozmaitymi zaburzeniami i problemami emocjonalnymi.
Zachęcam do zapoznania się całościowo z daną usługą zanim zechcesz umówić się ze mną na spotkanie.

 

 

 

 

1. Informacje organizacyjne


a) Aby zacząć spotkania ze mną:
– zapoznaj się z zakładką „O mnie”  aby wiedzieć dokładnie na jakiej podstawie wykonuję swoją pracę:  Kliknij link,
– koniecznie przeczytaj „Regulamin Ogólny i Szczegółowy”, który zawiera też sposoby mojej pracy abyśmy mieli pełną
jasność zanim przystąpimy do wspólnych działań: Kliknij tutaj.

b) Miejsce spotkań, czas oraz cena:
oferuję spotkania on-line. Łączymy się poprzez Skype lub aplikację google Hangouts
czas trwania spotkania: 50 minut,
– cena: 90 złotych za 1 spotkanie.

c) Terminarz i kontakt ze mną:  
– klikając w poniższy link otrzymasz dostęp do kalendarza z terminami oraz instrukcję:
 Link: Zobacz kalendarz rezerwacji,
– jeśli potrzebujesz się ze mną skontaktować, to zapraszam:
Kliknij: Możliwości kontaktu ze mną.

d) Możliwość dokonania płatności:
– Paypal,
– przelew na konto bankowe.
Dane do wykonania płatności otrzymasz po rejestracji terminu.

 

2. Czym się zajmuję? 


a) Zaburzenia lękowe:
–  zaburzenia obsesyjno – kompulsyjne (nerwica natręctw),
–  zaburzenia lękowe z napadami paniki, lękiem wolnopłynącym (nerwica lękowa z lub bez agorafobii),
–  lęk społeczny (fobia społeczna),
–  zaburzenia depresyjne,
–  zaburzenia hipochondryczne.

b) Derealizacja i depersonalizacja.

c) Konflikty wewnętrzne, blokady emocjonalne, trudna przeszłość:
–  DDA/DDD,
–  trudne przeżycia z przeszłości, traumy,
–  konflikty i blokady emocjonalne występujące z uwagi na obecnie trwające problemy i trudne sytuacje.

d) Inne problemy emocjonalne:
 – przerost wewnętrznego krytyka,
–  niskie poczucie wartości,
–  przerost wewnętrznego dziecka (niedojrzałość emocjonalna),
–  życie w 100 procentach dla kogoś,
–  perfekcjonizm,
–  potrzeba wsparcia emocjonalnego przy rozpoczynaniu brania leków i ich odstawiania,
–  trudności z reakcją na stres.

e) Zaburzenia osobowości:
–  zaburzenie osobowości lękowej ; zależnej ; unikającej,
–  osobowość anarkastyczna,
–  zaburzenie osobowości z pogranicza, borderline. 

 f) Choroby psychiczne:
–  choroba dwubiegunowa,
–  choroba schizofrenii.
Uwaga – w wypadku powyższych chorób psychicznych zajęcia ze mną ograniczają się do nauki rozpoznawania początków epizodów psychotycznych lub depresyjnych w chorobie afektywnej dwubiegunowej.
A także na ogólnej pracy nad emocjami i relacjami społecznymi.

166
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Bogucka
Gość
Bogucka

Wiktorze czy byłbyś w stanie mi pomóc chociażby określić mój problem poprzez sesje? Nerwice mam na pewno od lat ale mam problem z zidentyfikowaniem innych źródeł napięcia. A wiem że one są tylko nie potrafię ich dostrzec. Chodzę na psychoterapię ale chciałabym przedyskutować też sprawę z Tobą jeśli to możliwe. W kalendarzu zapisać się nie da rady i czy mam na skype się odezwać? Pozdrawiam serdecznie i liczę bardzo, że się uda. Mam dużą zmienność nastroju i dziwnie reaguje na różne sytuacje. A nie potrafię dojść do sedna sprawy. Aneta

Żaneta
Gość
Żaneta

Dzień dobry 🙂 Czytałam wiele razy Pańskie różne wypowiedzi i wielokrotnie sobie je ceniłam. Bardzo mj zależy aby mógł się Pan odnieść do terapii analitycznej/psychodynamicznej a dokładnie do symboliki jakie niosą objawy psychosomatyczne. Czemu o to pytam? Bo radzę sobie z nerwicą nieźle ale nie daje mi spokoju myśl że może czegoś nie przepracowałam. Jedna z przykładowych symbolik to ataki walacego serca są wyznacznikiem sfery genialnej czyli mamy nierozladowany popęd. A u mnie serce to częsty problem szczególnie ataki w miejscach tłocznych lub jak muszę na coś czekać czyli np. kolejka. Może to głupie pytanie i mam nadzieję że rozumie Pan o co mi chodzi.

Darekk
Gość
Darekk

Bardzo dziękuję za 8 sesji i cierpliwie wyjaśnienie moich wątpliwości co do depresji i schizofrenii. Żałuję że nie dało rady mieć dalszej terapii ale tak byłem umówiony, więc może uda się za jakiś czas 😎
To co dostałem to duża cierpliwość, zrozumienie tematu i mnie samego oraz wyjaśnianie problemu z widoczną chęcią przekazania mi tego co najważniejsze. Nie patrząc na zegarek. Pozdrawiam Darek

PrawieNarcyz
Gość
PrawieNarcyz

Widząc, że padają tu pytania i też odpowiedzi, pozwolę sobie również jedno zadać i z góry dziękuję za Pański czas. Jestem osobą która ma diagnozę mieszanych zaburzeń osobowości z przewagą narcyzmu. Choć nie wiem czy sam się z tym tak do końca zgadzam. Chodzi o to że mocno skupiam się na sobie i mam też wiele z zaburzeń lękowych. Chodzę na terapię indywidualna, minął 4 rok i jest to terapia psychodynamiczna, ostatnio też brałem udział w 2 terapiach grupowych psychodynamicznych. Przechodząc teraz do meritum to terapie te odblokowały mnie emocjonalnie, dając mi dużo informacji o własnej psychice. Tylko nadal żyję emocjami, wiem co mam (czasem nie wiem czy na pewno jestem narcyzem) i dlaczego to mam ale nie zmieniło się to, że nadal żyje we własnej głowie i skupiam się na sobie. Trudno mi o taki prawdziwy rachunek sumienia tych ostatnich lat bo też nie wiem jak ocenić własną wiedzę o sobie samym. Na pewno się przykładałem do analizy siebie oraz przeszłości i chciałbym aby coś zaskoczyło. Abym nie musiał żyć ciągle sobą. Nie wiem nawet już jakie pytanie postawić kończąc ale może czy tak naprawdę można wyjść poza swoją głowę i analizę? Czy może mi coś zaskoczyć w głowie… Czytaj więcej »

Martinsonetto
Gość
Martinsonetto

Teraz tak często w te komentarze tutaj nie zaglądam bo mam od mojego nn już spokój. A nad perfekcjonizmem pracuje o dziwo na spokojniej już poprzez spotkanie raz w miesiącu, bo wydaje mi się, że bez nerwicy mniej się człowiek ogólnie spieszy. Przejrzałem sobie komentarze i śmiać mi się chce bo widzę siebie jak byłem w trakcie terapii lub ją zaczynałem. Hehehe czyli nałogowe sprawdzanie tutaj i na forum czy się już ktoś odburzył. 🙂 Wiktor sam chyba swoimi wpisami ściągnął na siebie z tego co widać klientów jak ja. Heh Czyli konkretnie pierwsze spotkanie a ja już pytałem kiedy mi to przejdzie. Czwarty miesiąc a ja trauma, że czemu nie minęło i tak dalej i dalej. A co najlepsze nerwicę znałem już od dłuższego czasu. Codzienne odwiedziny forum oraz dział sukcesu i tutaj na emocjobranie sprawdzanie jak innym idzie. Większość z tego co widzę po wpisach to ma właśnie podobne zachowanie. Heh dlatego napiszę wam wszystkim moje odburzanie w ciągu trzech najbliższych tygodni ale wstawię na forum. Z nerwicy natręctw i lęku udało mi wyjść więc pora o tym opowiedzieć. Minęło już kilka miesięcy jak jest okey a nie było tak od dawna więc to nie przypadek i zresztą… Czytaj więcej »

Ghost
Gość
Ghost

Super , że udało Ci się , czytałem niektóre Twoje posty na forum jakiś już czas temu , jeśli to Twój nick na forum jest tu podany ale zapewne tak. 🙂
Akceptacja to w ogóle trudny temat , jeszcze się odbijam od niego. Najtrudniejsze było to sprawdzanie czy coś mija. I to co mogę polecić tym co nie mają zajęć to potraktowanie tego jak objawu. Kiedy sprawdzamy już swoje samopoczucie i postępy to warto uciąć to agresywnym dialogiem. Im mniej takiego głębokiego sprawdzania bo ucina się je lub zmniejsza tym bardziej inne rzeczy zaczynają być ważne. Tak jak pisałem wcześniej pojawiają się nawet same , a nie tylko tematyka odburzenia i złego samopoczucia.

Julia
Gość
Julia

Ta strona stała się trochę jak dział sukces z forum, który zwykle namiętnie odwiedzałam incognito 🙂🤗 Większość z was ma zaburzenia lękowe a mnie tu przyprowadziła depresja. Mam 28 lat a depresja pojawiła się ponad dwa lata temu choć już wcześniej przychodziła razem z lękiem tylko słabsza i krótkimi epizodami. Od 23 roku życia chodziłam na terapię zintegrowana i wspierałam się forum ale kiedy 3 lata później przyszedł napad depresji to złamałam się i zaczęłam brać leki. Po pół trafiłam na terapię Wiktora i bałam się na starcie, że odburzanie nie będzie dobre na depresję. Lecz okazało się to niepotrzebnie bo z odburzania głównie pracowaliśmy nad myślami i nastrojem, a przez resztę czasu nad źródłem mojej depresji, czyli zamknięciu w sobie i chowaniu emocji. Siedziało to we mnie od wielu lat i zakorzeniło się dawno dawno temu. Depresja wypalała mnie od środka i zasłaniała cały punkt widzenia. Na terapii skupiliśmy się na myślach i zmniejszaniu ich znaczenia oraz przeczekiwaniu złego stanu samopoczucia depresyjnego. Do tego żeby użyć odpowiedniego słowa pracowaliśmy nad „wywalaniem” emocji. Leki odstawiłam pół roku temu i czuję się dobrze czyli tak samo jak przed depresją. Myślę, że muszę jeszcze popracować nad sobą i własną emocjonalnością aby zmniejszyć… Czytaj więcej »

Majka
Gość
Majka

Julia a jeśli można wiedzieć to jakie leki brałas i w jakiej dawcei czy coś pomogły?

Julia
Gość
Julia

Zoloft docelowo 300 mg i według mnie działał na zasadzie dawania mi poczucia bezpieczeństwa, potem przerzuciłam je na terapię a jeszcze potem w dużej mierze na siebie. Ale działania aktywizującego nie miałam po leku.

Marzena
Gość
Marzena

Panie Wiktorze pozwolę sobie zadać pytanie, bo przeczytałam Pana bloga i widzę, że dużo Pan swojej pracy opiera na poznawczych terapiach choć nie tylko co jest jakoś pocieszające, dlatego chciałam krótko się skonsultować. Na terapię schematu chodziłam 3 lata, wcześniej miałam terapię psychodynamiczna polaczona z czymś tam przez ponad 2 lata. Do tego niedawno chodziłam do certyfikowanego trenera który uczył asertywności i poniekąd rozwoju życia. Jestem zmęczona już terapiami i dzieciństwem ale także działaniem. Bo nadal czuję lęk, nadal jak przychodzą myśli to nie jestem w stanie w pełni się w coś zaangażować. Nie mogę wtedy zaczerpnąć z terapii schematu wyobrażeń budowania dorosłej osoby. Bo z tym lękiem za każdym razem czuje się i tak jak dziecko. Ma Pan zajęte terminy i po prawdzie nie miałabym chyba siły znowu na razie opowiadać wszystkiego od początku. Może mógłby Pan chociaż nakreslić jakikolwiek powód czemu nadal to przychodzi samo? Dodam od razu, że wszystkie terapie brałam na serio i stosowałam się do tego co mi tam mówiono. Z góry dziękuję

Ghost
Gość
Ghost

Jakiś czas mnie nie było na naszej konwersacyjnej grupie skype i chcę zostawić komentarz , bo sam wiem jak to rzeczywiście motywowalo kiedy ktoś z tej grupy odburzał się i zostawial po sobie ślad. Ja nie odburzylem się jeszcze całkiem ale nastąpiły poważne zmiany i warto o nich wspomnieć. Niektórzy z was wiedzą a niektórzy nie , że miałem duży problem z natrętnym martwieniem się bez mała wszystkim oraz z lękiem przed utratą świadomości i pamięci. Na dzień dzisiejszy jest dużo lepiej z obydwoma problemami. Tak w dużym skrócie pomogło mi to znane chyba większości z was z terapii Wiktora , oddzielenie tego co najbardziej atakuje moją głowę , od tego co mogło być rozwojowe lub zwyczajnie neutralne. Im dłużej ignorowałem te natrętne tematy albo kazałem im się wypchać to tym bardziej z czasem niepokój z nimi związany opadał. Było ciężko bo ilość tych myśli i analiz bardzo nasilała się kiedy tylko chciałem dawać sobie z nimi spokój. Nie wiem do końca czy to było zależne od „puszczania” tego tematu , czy może od czasu mojego zaburzenia i przyzwyczajenia do niego. Dziękuję za wspieranie w kryzysach Bartkowi i Filipowi , oraz Wiktorowi oczywiście za pomoc w ułożeniu tych wszystkich szczegółów… Czytaj więcej »

Karolcia
Gość
Karolcia

Suby działają, dziękuję ? Ghościk gratuluję! ☺️? Zastanawiałyśmy się gdzie jesteś a Wiktor nic nie zdradza więc nikt nie wiedział do końca czemu Cię nie ma ?wpadaj czasem bo każdy kto się odburza to powoli znika ?

Ghost
Gość
Ghost

Karolcia 🙂 teskniłaś! 😀 Zauważyłem , że obecność na grupie czy to skype czy innej przynosi wiele niepotrzebnej wiedzy. Każdy ma swoje pomysły i potem się to przemiela w głowie. Dlatego sobie to odpuściłem. Wolę już czasem przeczytać jak ktoś coś do mnie napisze prywatnie , bo mogę wtedy utrwalić wiedzę. Ale ogólne rozmowy grupowe przynoszą mi więcej szkody. Do tego Wiktor przedstawia konkrety a wcześniej miałem wiedzę z divovicka i to wystarcza.
Zawsze prywatnie możesz napisać Karolinko! 🙂

Tom leki brałem pierwsze 4 lata i musiałem odstawić przez złe próby wątrobowe i to był małysygnał dla mnie , że może już starczy. Tak trafiłem na divovicka , forum , zacząłem terapię , później jeszcze jedną , aż w końcu sesje u Wiktora. Całość zdobywania wiedzy i odburzania to 3 lata.

Nie wiem o co chodzi ale widzę , że przecinki dziwnie mi się stawiają w komentarzach. 😀

Tom
Gość
Tom

Kolego nożesz w przybliżeniu podać ile czasu trwało twoje dojście do poprawy? i czy było to etapami czy nagle się skończyło? Terapie miałeś często? I czy brałeś leki?

tomek
Gość
tomek

Panie Wiktorze jak długo czeka się na odpowiedź w sprawie terminu? 😉 Bo 5 dni temu napisałem i na skype i na skrzynkę i cisza. 🙂

Dariia
Użytkownik
Dariia

Cześć, odburzyłam się życiowo i z pomocą Wiktora dlatego to tutaj opiszę. Przed terapią dobrze radziłam sobie z nerwicą dzięki nagraniom a także trochę dzięki terapii z jakiej korzystałam dużo wcześniej. Niestety nerwica ciągle wracała, mimo okresów całkowitego spokoju. I stety okazało się, że w moim wypadku nerwica powraca z powodu innych problemów, o których nie mówiłam nikomu wcześniej, bo nie były dla mnie one tak do końca prawdziwymi problemami, a zresztą zwykle na pierwszym planie była nerwica. W tym miejscu wielki plus dla Wiktora bo po pierwsze wzbudził we mnie duże zaufanie. Dla mnie jest reprezentantem psychologii dla człowieka, którą przedstawia w bardzo naturalny sposób. To zresztą drugi plus. I dzięki temu wyrzuciłam z siebie to co we mnie siedziało mimo, że miałam na sesjach drgawki. Poczułam w którymś momencie wielką ulgę i mogłam nareszcie zacząć akceptować swoje przeszłe życie, które chyba wypierałam. Trzeci plus dla Wiktora, że konkretnie pomógł mi przełożyć pracę nad nerwicą na pracę nad osobowością. Okazało się to bardzo zbliżone do siebie, co na szczęście załapałam i w wystarczającym stopniu odcięłam się od tego co było. Zbudowałam dystans do emocji, które mnie jak najlepszy sadysta katowały. Mam na myśli przede wszystkim ogromne poczucie winy bez… Czytaj więcej »

Maćko
Gość
Maćko

Fajnie że opisałaś swoje zmagania bo trochę mam podobną sytuację. Zaburzenie mocno ogarnięte ale wraca na krótkie okresy i zaczynam powoli rozumieć czemu. Czy praca nad osobowością jest twoim zdaniem tak samo trudna jak na początku nad nerwicą?

Wiktor jakbyś miał chwilę czasu kiedyś to mógłbyś mi chociażby krótko rozjaśnić czy dobrze myślę. Najpierw warto ogarnąć zaburzenie jak jest ono na pierwszym planie, potem jak ktoś potrzebuje to zająć się trudami z okresu dorastania i potem podjąć nad tym pracę? Ale sama terapia psychodynamiczna tego w sumie nie obejmuje prawda? Jak np pracujesz grupowo z dda to na początku jest to psychodynamiczna?
Dziękuję za Twój czas

Dariia
Użytkownik
Dariia

Moim zdaniem nie jest tak samo trudna, bo nerwica atakuje z wielu stron a w moim wypadku praca nad osobowością to było zmierzenie się z silnym poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Było to mocne i przytłaczające jednak sama nerwica była gorsza ale też potrzeba takiej samej cierpliwości.

Maciek
Gość
Maciek

A czy twoim zdaniem konflikt który odpisałaś prowadził do tego że nie mogłaś wyjść z nerwicy całkiem i miałaś spokój tylko epizodami? Sory że tak dopytuje ale jestem ciekawy tego.

Dariia
Użytkownik
Dariia

W moim wypadku tak poniekąd było. Za dużo emocji się gromadziło i miałam wiele nieprawidłowych postaw wobec innych osób z mojego otoczenia. Ale z nerwicą też trzeba było działać więc to nie tak, że nie 🙂

Czarek
Gość
Czarek

Dzień dobry Panie Wiktorze. Mam pytanie do Pana i prośbę i małą radę. Jestem po terapii 2 letniej poznawczo-behawioralnej i kilku szkoleniach z akceptacji i innych rozwojowych tematów. Mocno zająłem się swoim życiem i uzyskałem naprawdę dużą poprawę.
Szczególnie w ostatnim roku terapii ale od prawie 2 miesięcy czuje się bardzo źle. Nie mogłem ostatnio być tak aktywny życiowo jak zawsze bo miałem problemy ortopedyczne i zrobiło się więcej czasu i zaczęły się lęki i głupie myśli. Twk samo jak kiedyś. Staram się szukać zajęcia sle w obecnej chwili man to mocno utrudnione. Wróciłem na terapię ale nie czuję zaufania już do tego ci tam słyszę. Czy mógłby mi Pan rozjaśnić czemu znowu czuje się źle? Pytam Pana jako osobę, która z tego przy okazji też wyszła a czytałem wpisy i wiem z czym się Pan zmagał. I druga prośbą to mógłby może mi Pan coś doradzić jak mogę sobie radzić z tymi myślami teraz nasilonymi?

Natrety
Gość
Natrety

Mógłbym prosić o jakąś poradę co robić z natretnymyli myślami? Pisałem jakis czas temu na skejpa ale nie mogę się zalogować ponownie. Natretne myśli dotyczą depresji i chorób ogólnie

Bartek
Gość
Bartek

Cześć! Polecono mi stronkę jakiś czas temu i znalazłem divovicka oraz wpisy o nerwicy. Świetna robota dzięki której idę do przodu. Potrzebowałbym jednak zajęć bo pochodzę z trudnej rodziny i jestem bardzo zamknięty w sobie, trudno mi się zbliżyć bardziej do kogoś. Miałem terapię grupowa i zostałem określony jako dda ale terapia trwała dość krótko i polegała na ogólnych rozmowach. Trudno mi było się tam otworzyć i przytłaczaly mnie problemy innych. Dlatego zastanawiam się nad indywidualnymi zajęciami i chciałbym zapisać się do Ciebie Wiktor. Mógłbyś tylko nakreślić jak przebiegają takie zajęcia dla osób bojących się zbliżać do innych? Oraz ile mogą trwać? Nie pytam o nerwice tylko te inne problemy które mam. Dziękuję z góry i jeszcze raz szacunek za wszystko co tu znalazłem.

Filip
Gość
Filip

Uniwersalny chłopak. Jadłem relanium i potrzebowałem rady? Byla. Miałem problem z cukrem i nie wiedziałem co. to znaczy. Wyjaśnienie było. Nareszcie ktoś pomógł z całością problemow i ustalil jakiś kierunek. W miniony lipiec była rocznica mojej terapii a teraz ja skończyłem. Mouim głównym utrapieniem byla boże była 🙂 fobia społeczna i to że mam 45 lat i brak wiary w to że kiedykolwiek wyjde do ludzi bez sztywności i leku. Najpierw była to terapia i plan a potem przez c doradztwo życiowe i rozliczanie planu. Duzo dużo dużo racjonalnego podejścia i jeszcze wiecej i więcej ekspozycji która pokazała że mogę żyć wśród ludzi a wszystkie myśli o tym kto mnie ocenia to nic nie warty kurz! Tak nazwałem swoje myśli. Teraz rozmawiam już z ludźmi i minęły mi stany depresji spowodowane izolacja. Nie trzęsie mi się już głowa jak patrzę komuś w oczy i nie placze język jak rozmawiam z kimś obcym. W restauracji mohe jeść posiłek przy innych nie krztuszac się ze strachu. Zamierzam przejść do jeszcze większych doświadczeń z grupami ludzi bo mam już narzędzia ale na razie ułożyłem i nadal układam życie osobiste. Odburzanie z fobii jest trudne ale warte tych wyrzeczen i trudow. Brakowało mi dwóch… Czytaj więcej »

Mokij
Gość
Mokij

Dzięki za ten wpis i mam pytanie czy cały czas miałeś ten brak wiary w to że z tego wyjdziesz? I czy praca trwała nad fobią rok?

Jola
Gość
Jola

Witam ciekawi mnie bardzo to jak łączysz Wictor ryzykowanie i przeouszczanie. Znalazłam się tutaj z polecenia znajomego ale czy mógłbyś choć trochę naswietlić jak to wygląda? Bo ja głównie przepuszczam ale i tak co krótszy lub dłuższy czas wszystko jakby się odzywa na nowo. Mam dużo natretnych myśli. Będę wdzięczna

mariusz
Gość
mariusz

Panie Wiktorze czy uważa Pan, że z fobią społeczną warto pracować nad asertywnościa? To może pomóc na taki rodzaj zaburzenia? Mam ją odkąd pamiętam a mam teraz 28 lat i chciałbym od czegoś zacząć stąd moje pytanie.

Xabi
Gość
Xabi

Zbliżają się studia i musiałem zawiesić terapię u Victora bo środków brak ale też już sobie radzę więc myślę że to kwestia czasu. Doszedłem do etapu gdzie mogę przywołać najgorsza myśl i po chwili to opada, nie robią na mnie wrażenia triki nerwicy. Jak się gorzej poczuje to są to momenty i wczuwam się wtedy w to najbardziej jak się da i mija. Śmieje jaki głupi byłem że się z tym bawiłem ponad 2 lata bojąc się swojej wyobraźni ale po fakcie to każdy mądry. Teraz biorę wszystko jak leci, samobójstwo czy psychoza albo morderstwo obojętnie i trwa chwilę. Czuję że potrzebuję czasu aby to się całkiem uspokoiło. Na terapii można pogadać o wszystkim, wsparcie dostałem nawet w candidzie jelit z którymi miałem problem jeszcze przed nerwica. Vic ma kompleksowe podejście do sprawy i nie wiem czy komuś bardziej ufam w tych tematach. Choć mam nadzieję że na tej ostatniej prostej poradzę sobie już sam 🙂

Ann
Gość
Ann

Witaj Wiktor! 🙂 Widzę że niektórzy pytają Ciebie o różne rzeczy, to spróbuję i ja. Pierwsze to czy prowadzisz zajęcia dla par? Jestem w związku 4 letnim ale z osobą, która uwielbia pozory…nie wiem jak to szybko opisać aby nie tworzyć za długiego tekstu więc napiszę tylko, że bardziej martwi się o wszystko co związane z jego osobą i tym jak wypadnie przed innymi. Najczęściej nie patrzy w ogóle na to co ja czuję tylko bardziej stara się przypodobać innym. Myśli w większości o sobie co powoduje coraz więcej problemów, szczególnie że ja tak nie robię i stawiam go jak trzeba na pierwszym miejscu. Oczywiście rozumiem, że czasem człowiek tak po prostu ma ale u mojego partnera to pozory są w każdej sprawie. Dlatego mam drugie pytanie, czy uważasz że może się coś takiego zmienić i czy takie osoby to jakiś typ charakteru? Potrafię zrozumieć, ze opinia innych jest ważna ale ni to, że moja dużo mniej i to nawet jeśli chodzi o osoby, które nie są jakimiś wielkimi przyjaciółmi, tylko czasem to obcy ludzie lub dalsi znajomi. Dziękuję z góry za odpowiedź!

Casa
Gość
Casa

Wystawię komentarz bo się należy Wiktorowi ?jak rozmawiam z innymi z zaaburzonymi to zdałem sobie sprawę że Wiktor jest chyba terapeutą od spraw wieloletnich i beznadziejnie trudnych ? trochę nawet mu współczuję jak słucham sesji potem ze sobą samym ? Spotkania są perfekt i duże wsparcie jak się jeszcze w tym wszystkim zgubie. To co przez 10 miesięcy mi się udało wynieść z sesji i co jest pozytywne dla mnie to wyjaśnianie mi i nacisk na to żebym nie zajmował się każdym szczególem jaki poprzez myśli nerwica daje a konkretnie celował w obawy i określony strach. Wcześniej analizowalem każda rzecz jaka dostawałem i próbowałem coś z tym robić. To było błędem co widzę dopiero teraz. Ta uwaga może też przyda się wam szczególnie jak macie problemy z nadmiernym martwieniem się. Od szczegółu do ogółu tak bym to podsumował. Do tego trwanie w tak zwanej hardkorowej akceptacji w derealizacji co ostatecznie sprawiło że jest ona teraz mocno drugoplanowa a nie całym światem. Te dwa punkty były najważniejsze i cieszę się że zostałem na to nakierowany bo dużo problemów pobocznych robiłem sobie sam i drażyłem bez końca. Jestem zadowolony więc że dłużej wytrwalem przy paru konkretach ? bo dzięki temu to co… Czytaj więcej »

Adnan
Gość
Adnan

Nie korzystałem z zajęć bo nie było terminu w ostatnim czasie ale należą się podziękowania Viktorowi za dużą pomoc w wiadomościach. Ostatnie moje kryzysy były trudne i stawiało mnie to na nogi i dawało kopa do dalszych zmagań. Nie sposób się odwdzięczyć za bardzo czasochłonną pomoc obcej tak naprawdę osobie dlatego dzięki serdeczne za to i cierpliwość w tłumaczeniu tych samych rzeczy!

Wojtyl
Gość
Wojtyl

Pozwolę sobie zadać pytanie o myśli bo mam trochę metlik w głowie. Nerwice mam już od 3 lat i bywały różne okresy lepsze i gorsze ale zazwyczaj i tak wracaly te najgorsze objawy mojej nerwicy a dokładnie myśli. Somatyczna strona mnie nie martwi ale nie potrafię sobie jednak poradzić z myślą, że mógłbym stracić nad sobą panowanie i sobie coś zrobić albo komuś w otoczeniu. Mam też problem z myślami egzystencjonalnymi i czasami dziwne myśli że ja jestem świadomy że jestem 🙂 Długo starałem się traktować myśli jak chmury w sensie, że przychodzą i odchodzą i być niereaktywnym ale odnoszę wrażenie, że to pomagało mi na jakiś tylko czas a potem wracało. Nie robiłem z tym jakby nic i teraz pytanie czy to ma tak wyglądać? Bo tak robię od ponad 2 lat i czasem tylko są lepsze tygodnie ale poza tym nadal to wraca i to w silnym wydaniu. Nie czuję sie zdrowy i może masz jakiś pomysł Wiktor na te moje obawy?

Monika
Gość
Monika

Hej przeglądającym 🙂 3 miesiące temu skończyłam terapię z Wiktorem ale chciałam poczekać trochę zanim umieszczę tu wpis aby być pewna że jakiś czas naprawdę mogę się całkiem dobrze czuć 🙂 Sama przeglądałam głównie dział sukces na forum i tego bloga czy pojawiają się wpisy oburzonych 🙂 Dlatego napiszę chociażby tutaj że wyszłam z nerwicy lękowej w której dominowały napady paniki i lęk wolnopłynący. Zaburzona byłam od prawie 3 lat i w tym czasie brałam trochę leków i miałam przerwę pół roku od tego jak wyprowadziłam się do innego miasta ale później wszystko wróciło. Kiedy tylko przyszła rutyna. Nie napiszę nic nowoczesnego bo u mnie nerwica powodowała duże lęki że mi się coś stanie w różnych miejscach i złe samopoczucie każdego dnia nawet jak nigdzie nie wychodziłam. Dużo czarnych myśli o zdrowiu i umieraniu gdzie miliony razy miałam wyobrażenia swojego pogrzebu i samego procesu śmierci. Przełamywałam to czyli wychodziłam z nastawieniem że atak przyjdzie na pewno a jak przyjdzie to go odczekam. To było jak mantra 🙂 Jak wcześniej słuchałam divovicka to myślałam że wystarczy przeczekać jeden atak ale tak nie jest 🙂 potrzeba wiele ich przetrzymać. Z lękiem wolnopłynącym to w ogóle trzeba wiedzieć skąd on jest bo jak… Czytaj więcej »

Jarek
Gość
Jarek

Wiktor mam pytanie, jeśli chodzi o terapie act to sporo o niej czytałem ale jak to łączy się z ryzykowaniem? Bo w terapii tej w ogóle nie stosuje się ani niereaktywności ani racjonalizowania o ile się nie mylę. Więc jak to się ma do tej pracy nad sobą i choćby terapii poznawczo-behawioralnej? Będę wdzięczny za rozjaśnienie.

Martkaa
Użytkownik
Martkaa

Wiktooorzzeeee co do wersji 2.0 to daj spokój z tym bujaniem w obłokach ???? i zapisz mnie proszę na kolejny tydzień bo zapomnisz znowu ??? Roześmiałam się z tego 2.0 ?? a teraz dlaczego polecam Wiktora? 1. Nikt tak nie wytłumaczył mi mechanizmów depersonalizacji, nerwicy i kontroli. 2 Wzbudza duże zaufanie i nie mam problemu powiedzieć o jakimkolwiek problemie. 3. Oddziela i to sensownie mój konflikt wewnętrzny od nerwicy. 4. Wspiera w kryzysie. 5. Bardzo mi pomógł wyróżnić myśli egzystencjalne i nerwicowe bo się z nimi wcześniej zlewałam. 6. Stawia na stałe mechanizmy odburzenia mimo że się buntowałam i chciałam wszystko naraz. 7. Wiem że z tego wyjdę choć jeszcze w to nie wierzę całkiem ale chociaż wiem. 8. Dobra kolejność prowadzenia sesji czyli najpierw zwracać uwagę na myśli i objawy aby się oswoić a dopiero potem spychanie na dalszy plan. Mnie to bardzo przypasowało bo zwykle najpierw stosuje się metody szukania skupienia na czymś innym. 9. Widzę zmianę w podejściu do myśli i tego jak sobie z tym poradzić. Takie mam przemyślenia i też małą radę Wiktorze ? co do tej wersji 2.0 to nie stań się tylko flakami z olejem ? Najbardziej co cenie w Twojej pracy to… Czytaj więcej »

Martkaa
Użytkownik
Martkaa

Proszę o akceptację nowej wersji bo tyle byków nasadziłam że aż wstyd

Tomek89
Gość
Tomek89

Mogę polecić z czystym sumieniem po 8 spotkaniach czyli 4 miesiącach bo skejpujemy co 2 tygodnie. Nie jestem oczywiście zdrowy już ale nawet tego nie oczekiwałem bo przeszedłem do tej pory 2 lata terapii behawioralnej i kilka innych konsultacji oraz terapię grupową i wiem że to nie takie proste. Cenie sobie te spotkania bo Wiktor ma inny swojski sposób tłumaczenia i uwolnił mnie od powtarzających się co noc koszmarów związanych z psychiatrykiem i chorobami psychicznymi trwających już długo wbijając mi do głowy tematykę zwariowania i samobójstw. Trochę nadziei pokładam też w agresywnej postawie wobec moich obaw bo do tej pory akurat jej nie stosowałem i teraz powoli wdrażam. Zaczynam sobie też zdawać sprawę że chyba jednak unikałem lęku bardziej niż nie. Szkoda tylko że Wiktora nie ma w sieci bo bym to szybciej zaczął a tak przypadkiem odkryłem tą stronę na forum. Nie jest to pretensja ale zdziwienie bardziej.

Ewas
Gość
Ewas

Na stronie jakieś spory o brak terminów czy tam różne inne związane z czasem i chce tylko napisać, że nie ma wiadomości, na którą by Wiktor nie odpisał czy nie zrobił krótkiego nagrania na skype jak go o coś zapytam. Zaczął już nawet nagrania robić bo to szybciej idzie niż pisanie więc to pokazuje skalę ilości pracy jaką w to wkłada.
Miałam terapie inne i wiem że to tak nie wygląda w standardzie. Dlatego opanujcie się niektórzy trochę bo dać wam palec to zjecie całą rękę. Obsuwy są bo trujecie tyłek tak jak i ja i korzystacie zapewne z przedłużeń sesji. W końcu wyjdzie tak, że się Wiktor wkurwi i skończą się i dłuższe sesje i kontakt pomiędzy bo wszystko ku temu zmierza. Sama bym tak zrobiła bo ile można tego słuchać. Znaleźli się najlepsi i idealni organizatorzy życia, widziałby kto.

kacha
Gość
kacha

Dzień dobry, trafiłam tu z polecenia bo szukam kogoś do terapii act o której dużo kiedyś czytałam. Chcę tylko spytać czy Pan tą terapię robi według protokołu? Bo miałam terapię już taką ale wychodziła bardzo tak sztucznie bo była jak to terapeutka określiła zgodna z protokołem. Jak to z tym jest? Wszystko musi być krok po kroku? Chodzi mi o to czy ta terapia tak wygląda i tyle?
Pozdrawiam Kasia

Dominika
Gość
Dominika

Czasem w życiu jest tak, że wszystko się nam pozornie układa, aż tu nagle wszystko wali się jak domek z kart. Nie wyobrażam sobie lepszej osoby niż Wiktor, która mogłaby pomóc ten domek poskładać.
W dzisiejszym świecie dużo jest pseudoekspertów i pozornych terapeutów, dlatego polecam każdemu Wiktora, bo to złota rybka w morzu braku kompetencji i niby-profesjonalizmu.
Jeśli szukacie kogoś, kto was naprawi, to jesteście we właściwym miejscu. Mnie się udało, czego i wam wszystkim życzę.
Mój nick na forum to Dolcevita.

pytanie Rafał
Gość
pytanie Rafał

Postanowiłem tu zapytać Ciebie Wiktor bo dostałem od lekarza leki takie jak mozarin, lorafen i ketrel. Ketrel mnie przeraził bo to lek na schizofrenię ale lekarz powiedział że mam zaburzenia nerwicowo depresyjne. Nie wiem teraz co o tym myśleć. A druga sprawa to ten lorafen bo czytałem, że bardzo uzależnia a mam go brać chyba miesiąc bo za miesiąc mam wizytę. Nie chcę się uzależnić a różne opinie o tym leku krążą. A wiec moje pytania to czy ten ketrel oznacza, że lekarz może podejrzewać u mnie chorobę psychiczną? I czy ten lorafen mnie uzależni? Mam brać 2 x 1 mg rano i na wieczór. Mozarin 5 mg a po 7 dniach 10. I Ketrel 100 mg na samą noc.

Adm
Gość
Adm

Zapytałem w ubiegłym tygodniu o termin i przez dwa dni cisza a więc napisałem komentarz tu na blogu i też cisza. Napisałem trzecią wiadomość i zostałem odesłany do kalendarza, w którym wolne miejsca są bardzo rzadko. Dostałem też jakieś linki do nagrań ale po co mi linki do nagrań jak ja chciałem konsultacji?
Uważam że wypadałoby chociaż przeprosić.
A więc nie umówiłem się i chyba pora poszukać kogoś innego. 😉

roslakanja@gmail.com
Gość
roslakanja@gmail.com

Witajcie i bardzo polecam podejście Wiktora a dokładnie z terapii act. Miałam już zaburzenie jako tako ułożone dzięki nagraniom i forum oraz też wcześniejszej terapii. Wiktora poprosiłam o act bo dużo o niej czytałam i pomogło mi to zbudować zrozumienie dla prawdziwego przyzwalania na emocje których z reguły nigdy nie chciałam. Zawsze ale to zawsze odkąd pamiętam walczyłam z nimi albo ich nie mogłam znieść, a teraz po prostu sobie są tylko, że zachowanie jest już dzięki temu inne. To mi też pokazało że poza zaburzeniem są inne rzeczy które wymagają pracy i to był taki ostatni element jakiego mi brakowało. Chyba ze coś nowego wyskoczy ale mam już wiarę, że można wiele z tym zrobić tylko tak na opak trochę. Nie tak jak się to zawsze chce heh odburzeni pewnie wiedzą o co mi chodzi 😀 Życzę wszystkim takiego momentu a Wiktorowi dalszego rozwoju i dużo odpoczynku. 😀

KAMIL
Gość
KAMIL

Taki z niego zły i dobry glina zarazem ?
Cierpliwosc ktora momentami zmienia się w opr a potem znowu cierpliwosc 🙂 wielka pomoc w odstawieniu wenlafaksyny ktora brałem 5 lat a ostatnie 2 lata 3 x75, do tego trittico i mialem 4 proby odstawiania ktore zakonczyly się fiaskiem. Teraz zrobilem to bardzo powoli i powiem tak ze przy wenfly nie nalezy się spieszyc. To musi byc naprawde wolno kilka dobrych miesiecy i druga rzecz to zeby nie czekac na nawrot jak tylko glowa zaboli 🙂 Nie ominely mnie jedynie prady w ciele ale tak mi to natlumaczyl że stalo się do znieniesia. Reklamuje tu patent ktory Wiktor mi przekazał że w wypadku wenfly warto aby ktos z bliskich wzial udział w odstawianiu i zgodnie z planem powoli odsypywal kuleczki tak abysmy nie wiedzieli jaka dawka jest. Wtedy nie mozna az tak przezywac 🙂 Dzieks

Agnes
Gość
Agnes

A co z zaburzeniem jeśli mogę spytać? Nie ma nawrótu po odstawieniu leków?

KAMIL
Gość
KAMIL

Zaczelo sie to u mnie od derealizacji i z domu nie wychodzilem bo sie balem ze tak dziwnie widze i ze wyciagne kopyta gdzies. Dostałem wenfly i jakos poszlo ale problem pojawil sie przy odstawieniu pierwszym bo mialem okropne stany odstawienne i wracalem do leku i jadlem relanium. Teraz za 5 razem odstawilem inaczej bo powoli i w tym czasie pracowałem na podejsciem do objawow. Wcześniej zle to robilem i za szybko mi kazano odstawiac dawki. Dlatego Wiktor nie badz taki skromny bo jestem prawie pewien ze znowu bym nie odstawil gdyby nie ty.
Agnes a ty cos bierzesz?

Agnes
Gość
Agnes

To super, gratuluję! Ano biorę i to nawet dużo, biorę to co ty czyli efectin i do tego opipramol oraz clotroprixen czy jakoś tak i doraźnie afobam. Popanolol też czasami. Gorzej, że po roku działanie leku się zmniejszyło i pora podnieść dawki a ja chyba wolę odstawić bo w taki sposób wpadnę w błędne koło. Czekam aż u Wiktora się zwolni miejsce bo przydałoby się wsparcie.
Ja biorę 150 mg efectinu, ile zajęło odstawianie tych leków Kamil?

KAMIL
Gość
KAMIL

Sporo ich masz na teraz i wszystkie dawki musisz podnieść czy tylko wenfly? A może pogadaj z lekarzem żeby odstawić trochę tych pobocznych i ewentualnie tylko wenfly podnieść na trochę. Bo wszystko naraz może być trudno.

Adm
Gość
Adm

We wtorek o 10 rano wysłany mail z pytaniem o terminy i do dziś odpowiedzi brak…ciekawe podejście do biznesu…

Adm
Gość
Adm

I nawet na komentarz nie można było odpowiedzieć mimo, że na inne odpowiedź była 🙂 kompletny brak szacunku 🙂

Karpowicz m.
Gość
Karpowicz m.

Rany cierpliwości trochę…pewnie nie jesteś tu sam.

Karpowicz M
Gość
Karpowicz M

Mam zaburzenia nerwicy od ponad 15 lat i byłem leczony tylko lekami które co parę lat były zmieniane lub dokładne nowe. Więc do mojego „odburzenia” to pewnie daleka droga a ja nawet nie chce odburzenia jak tylko poprawy życia choć o połowę. Chciałem jedynie wyrazy uznania dla Wiktora złożyć bo mam spotkania dwa razy w miesiącu ale zawsze odpowie jak się o coś zapytam czy jak mi ciężko.
W tych czasach za wszystko trzeba płacić u Wiktora za spotkanie też ale czas pomiędzy spotkaniami daje go dużo od siebie i zależy mu. I za to bycie człowiekiem dziękuję m.

Ewas
Gość
Ewas

Zajęcia na skype to duża wiedza podawana w przystępny sposób i każdemu kto ma jakieś wątpliwości co do swych stanów polecam konsultacje. Strategie odburzania to miałam własną opartą głównie na nagraniach ale Wiktor mi bardzo pomagał oczyścić umysł z wątpliwości. Tak długo aż się pomysły nerwicy zaczęły kończyć. ?? Teraz co jakiś czas szlifujemy właśnie samą strategie i w końcu widzę światełko w tunelu. ? Jak tylko dokończę france napiszę o tym całemu światu ☺️

Martyna
Gość
Martyna

Witam. ? Na terapie uczeszczalam od kwietnia ubieglego roku z powodu leku przed polykaniem czestych dusznosci i strachu ze sie udusze. Mialam problemy z przelykaniem nawet sliny o posilkach nie wspominajac. Problem ten ciagnal sie za mna od kiedy mialam 15 lat. Brak asertywnosci czytaj wszyscy wchodzili mi na glowe doprawial tylko mój stan na gorsze. Moje odburzanie troche trwalo bo ciezko mi bylo się przelamac do tego ze nie udusze sie pijac wode.. Wiktor mi bardzo pomogl w malych krokach aby mimo wszystko coraz więcej przelykac bez mielenia tego na papke. To chyba bylo takie decydujace o poprawie koncowej. Kazdego miesiaca powoli bylo duzo lepiej a napiecie w gardle i klatce coraz mniejsze az puscilo calkiem! Jakby sie nie wydarzylo co troche na poczatku przeraza w sensie tej normalnosci. Poczynilam tez duze postepy w odmawianiu i mowieniu o tym czego ja potrzebuje w porownaniu do wczesniejszego zycia gdzie to swiat wokol mi mowil co mam robic i jak. Wyszlam w koncu z tego i jestem bardzo z siebie dumna ale zaznaczam ze trzeba sporo popracowac.. i czasu potrzeba duzo wiecej niz sadzilam na poczatku. ? Najbardziej u Wiktora podobalo mi sie na terapii to ze nie jest ona terapia… Czytaj więcej »

Piotrek/memorymember
Gość
Piotrek/memorymember

Wystawiam 5 gwiazdkową opinię zwrotną. Wiktor mi bardzo bardzo pomógł naprostować się jeśli chodzi o nerwicę lękową, strach przed schizofrenią i utratą panowania nad sobą. Cieszę się, że zacząłem to dość szybko a Wiktor nie był nastawiony na unikanie a odwrotnie czyli wystawianie się na te obawy. Byłem na to gotowy i uprzedzony, że może mi się na początku pogorszyć co poskutkowało tym, że nie byłem zdziwiony jak się tak stało. Z własnych krótkich doświadczeń mogę powiedzieć, że gotowość do takiego wystawienia się ma pewnie duże znaczenie. Dość szybko miałem dość tego stanu i gotowy byłem wyjść naprzeciw temu. Nie jestem jednak gotowy w tej chwili zawalczyć ze swoją postawą zależności od innych ale myślę, że za jakiś czas będę. Dlatego za terapię na lęk bardzo dziękuję, była skuteczna a do osobowości wrócę. Na razie chcę się pocieszyć tym, że słowo schizofrenia nie powoduje strachu i nie mam chorych myśli w głowie. 🙂
Ze strachem przed schizofrenia jak ktoś che może do mnie napisać na forum. Nick w podpisie zamieszczam. Pozdrawiam zaburzonych i odburzonych oraz Wiktora!

Przemas
Użytkownik
Przemas

Pora na opinie ostateczna mojej współpracy z wiktorem. miałem duży problem ze swobodnym wychodzeniem. strach jak tylko miałem gdzieś wyjść albo pojechać a jeszcze bardziej w miejsce gdzie nie mogłem szybko uciec. u mnie wszystko zaczęło się od pewnego wydarzenia podczas ćwiczeń ale nie miało to związku z nerwica. tylko było gorąco ja ćwiczyłem i trochę też przesadziłem z ograniczeniem wegli i zrobiło mi się fatalnie. nie wchodzę w szczegóły bo nie w tym rzecz. od tego momentu zaczelem bac sie wychodzić i pojawiały się ataki paniki na początku. potem ataki zmieniły się w ciągle zle samopoczucie i strach właśnie przed wyjściem i różnymi miejscami. Knajpy, kościół i różne takie miejsca to byl koszmar. Udało się mi jednak przełamać i ta strefa komfortu samoistnie rozszerzyla się na wszystko. o czym napisze nizej. to czego nie mogę zrobić nadal to lecieć samolotem. ale na razie obydwoje zdecydowaliśmy żeby się pocieszyć tym co jest a potem tym zająć bo rzeczywiście z lotem troche przesadziłem sam bo dopiero co zaczelem byc w stanie wychodzic sam dalej niż śmietnik koło domu. ?Obecnie swobodnie wychodzę i jeżdżę i rzeczywiście spadło calkiem to uczucie najgorsze na swiecie ze świat na zewnątrz to zlo i różne pomieszczenia… Czytaj więcej »

querty
Gość
querty

Ile ci to zajelo?

Andrzej
Gość
Andrzej

Wajktor bardzo mi pomogl przy odstawieniu lekow antydepresyjnych od ktorych bylem uzalezniony psychicznie i tez benzodiazepin. Jego odpowiedzi pomiedzy sesjami chocby czasem byly naprawde wielka deska ratunku bo czesto chcialem wracac bo czulem sie bez lekow w niebezpieczenstwie. Ale dzieki temu wytrwalem. Teraz pracujemy nad moim dda bo nerwica jakby przychichla. Odstawienie prochow mi pokazalo ze nic zlego sie jednak nie stalo i nerwicowe obawy zmalaly. Nie zawsze czasowo jest dostepny ale jest zupelnie innym terapeuta od wielu wielu innych i to na plus i warto skorzystac.

Ariin
Gość
Ariin

Hey mam pytanie, czy Twoje zajęcia mogą mi pomóc z hormonami? Ogólnie trenuje na siłowni dużo i stosuje przedtreningówki i różne substancje. Mam kłopoty i w libido na początku a teraz mi się rzuciło na psyche. mam depresje i agresję na przemian. Trenuję 5 lat. Psychiatra dał prochy i powiedział ze nie wszystko może być odwracalne. Że niektóre rzeczy stale wpływają na pracę mózgu. Załamał mnie tym czy to prawda? Czy zajęciami możesz mi pomóc?

Aga
Gość
Aga

Hej Wiktorze, również przymierzam się do konsultacji aczkolwiek nie wiem czy na moją przypadłość jest ratunek… Pisałam swego czasu meila ale wiem że jesteś baaardzo zajęty a meil pewnie przepadł w gąszczu:) po krótce borykam się że skurczami dodatkowymi serca już od wieku szkolnego a mam już więcej jak 35 wiosen, masę badań wizyt u kilku lekarzy i niby ok troszkę mnie to uspokoiło bo serce zdrowe a ostatni lekarz zasugerował wizytę u psychiatry lub psychologa bo to może byc zaburzenie lękowe, do tego dochodzą sporadyczne ataki paniki… Natrafiłam na wasza genialną stronę Zaburzeni.pl a zwłaszcza Twoja historia, odsłuchałam świetne nagrania, psychicznie mocno mnie to podbudowało, wiele zrozumiałam ale dlaczego skurcze nie mijają?? Czy gdzies robię błąd w podejściu do tego, czy takie konsultacje mi coś pomogą w opakowaniu tego? Może jednak akceptacja kuleje? Może to że jestem zbyt emocjonalna to będzie mi to towarzyszyć już do końca? Wkurza mnie to, nie wiem co mam robić? Może jak poradze sobie z emocjami to to samo minie? Tylko obawiam się że sama sobie z tym nie poradzę, za dużo we mnie też poranien z przeszłości… Będę wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź, pozdrawiam

Maciek1984
Gość
Maciek1984

Polecam i wystawiam pozytyw 10/10 dla Wiktora. Przez bity rok czasu towarzyszyl mi w moich atakach paniki ale tez problemach z osobowoscia. Moze glupio to zabrzmi co napisze ale bogaci rodzice i nadopiekunczosc z ich strony tez moga narobic sporo problemow choc w duzym stopniu potem pielegnowanych na moje wlasne zyczenie. Zylem schematami i to ciagle tymi samymi niektorych nawet nie bedac swiadom. A ktore byly zwykle unikaniem wszystkiego co negatywne i jakbym nie mial zadnej tarczy na to a byle tylko jedynie mozna w jakis pokretny sposob znalezc spokoj i to najlepiej od siebie. Bardzo obludny. Chyba to byla najtrudniejsza praca aby to odwrocic z tego wszystkiego bo nagle trzeba bylo decydowac sie na cos co bywa trudne i nie daje szybkiego ukojenia. Bo same ataki paniki w ktoryms momencie oswoilismy choc tez nie bylo lekko ale sie jednak dalo. Wiem ze dla niektorych ataki paniki to nic takiego ale dla mnie byly jednak duzym problemem. Bo uciekalem przez nie troche w leki bo balem sie ich dostawac. Jestem obecnie zdecydowanie wiekszym ryzykantem z pewna tarcza niz bylem kiedykolwiek wczesniej. Dziekuje za prace i poswiecany czas poza sesjami. 10/10.

Nata
Gość
Nata

Wiktorze potrzebuję pomocy ze swoim rozwiniętym i utrwalonym dda. Wysłałam maila ale myślę że z nadmiaru zgłoszeń przeoczyłeś lub nie miałeś czasu i nie mam pretensji. Ale jestem w kropce a Twoje wpisy i nagrania do mnie docierają bardzo w nerwicy i jestem zdania że z dda też mi pomożesz. Tylko ja potrzebuję dłuższej perspektywy zajęć.To na pewno.
Pozdrawiam i czekam na odzew

Dluznik Krzysztof :)
Gość
Dluznik Krzysztof 🙂

Terapi ocenic nie moge bo bylem na 4 spotkaniach z swoimi 4 stalymi objawami ktore mnie meczyly ponad rok czasu. Ale te 4 spotkania starczyly zeby ocenic Witka jako faceta ktory ma konkretna wiedze i jest gosciem na odpowiednim miejscu. Mimo ze to co zrobil to powinna byc rola lekarza ale oni zawiedli. Moja historia zaczela sie od chorej tarczycy a dokladnie nadczynnosci ktora zostala zaleczona ale 4 objawy mi zostaly bez zadnych lekow. Wyslano mnie do psychiatry i stwierdzono nerwice i dawano rozne leki anty. Objayw nie mijaly i byly dziwne i zawsze te same
i ni zmienialo sie nic. Chodzilem po lekarzach i nic. Chodzilem na terapie tez a potem przypadkiem mi polecono wiktora ktory po 4 spotkaniu poprosil abym zbadal poziom testosteronu i paru innych rzeczy. I bingo! Wskazniki byly tak niskie ze endo sie za glowe zlapal a bylem u niego wiele razy z tym przy leczeniu tarczycy. Po kuracji objawy schodza. Viktor jak ci juz pisalem wiadomosc jestem twoim dluznikiem bo bym tak chodzil jak przeganiany kot.

Agnieszka@
Gość
Agnieszka@

To jak i ja. Okazało się że mam hipoglikemię reaktywną a nie ataki paniki jak mi wmawiano u lekarzy. Mimo że na początku terapia polegała na omawianiu mechanizmów lękowych i ataków to po czasie Wiktor jednak mnie pokierował żeby zbadać to o i owo na co nie wpadli lekarze odsyłając mnie od razu do psychiatry. A później dziwić się że ludzie nie mają zaufania do służby zdrowia. Przyszłam z atakami paniki a się okazało ze to coś innego co mnie nawet ucieszyło 😉 Także jestem też dłużniczką bo dziś bym zajadała leki nie na to co trzeba. Chapeau bas 😉

Marzenaw
Gość
Marzenaw

Bardzo dziękuję za zaangażowanie w sesje ze mną. Można powiedzieć wiele, budzi zaufanie. Można też napisać pomiędzy sesjami jeśli czegoś nie było w stanie się powiedzieć, a potem podczas sesji się do tego wraca. To pomaga.
Ja korzystałam na stres pourazowy po ciężkich przeżyciach molestowania jak byłam młoda. Cierpliwość i umiejętność zadawania konkretnych pytań bardzo pomaga ułożyć sobie na na twardym dysku wszystko. Koszmary się skończyły i emocje po nich towarzyszące mi codziennie także. Jedynie muszę się jeszcze pogodzić że nie została wymierzona kara oprawcy ale to już niemożliwe. Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję.

Gupiczka
Gość
Gupiczka

Trafić na Wiktora na początku tego piekła to jak trafienie szóstki w lotka. Przypadkowo trafiłam na jego ofertę poprzez polecenie z grupy i w porównaniu do kilkunastu wizyt u innych czyli psychiatry psychologa i jeszcze jednego terapeuty to to się nie porównuje. Nie rozumiem czemu inni też nie mogą tak tłumaczyć byłoby o wiele prościej a widziałam na grupach jak wielu ludzi trwa w tym latami. Myślę że dlatego że na początku nie mieli takiego pokierowania. Terapię kontynuuje i fajnie jakby Wiktorowi się chciało gdzieś reklamować bo każdy by mógł trafić z poczatkiem zaburzenia. A wtedy kierunek jest najważniejszy!

Arturo
Gość
Arturo

Jestem schizofrenikiem z okresami remisji. I mialem a w sumie mielismy z cala grupa zajecia grupowe z P. Wiktorem o akceptacji nieuleczalnej choroby i o tym jak rozpoznawac poczatki epizodow. To jakim jest terapeuta mozna okreslic po tym jakim jest czlowiekiem. Zawsze zainteresowany i mowiacy szerszymi odpowiedziami rozniacych sie od standardowych formulek. Jak byl jakis czas kierownikiem zorgaizowal na oddziale gry i szachy a takze sesje pingponga. Nie zawsze prowadzil zajecia w kolku tylko organizowal to roznie bardzo, Po okolo 9 miesiacach wielu z nas sie zorientowalo ze to to owtorzylo nas na siebie nawzajem innych ludzi mimo tego ze bierzemy leki i mimo remisji gdzie wiemy ze jestesmy w srodku chorzy i zgnili i zawsze moze to co najgorsze sie pojawic. Szkoda P . Wiktorze ze nie bedzie chyba juz Pana na oddziale. Niektorzy maja nadzieje ze to nie dlatego Pan nas chwilowo opuscil bo bylismy meczacy heh. I ze jeszcze wroci Pan do jakiejs placowki w naszym miescie i beda zajecia grupowe dostepne. Dziekuje ja i inni za caloksztalt i duzo zaangazowania. Arturo (ten co nie wie jak chodzi biegacz heh).

Patrtyk.k
Gość
Patrtyk.k

Czy sybksrypcje to działają? Bo kliknąłem ale nie dostałem żadnej informacji zwrotnej ze jestem wpisany

Amelia
Gość
Amelia

Przeszłam traumę po śmierci taty. Bardzo dziękuję za spotkania, przez długi czas obok leków były dla mnie wielką pomocą w żałobie, która się przeciągała przez depresję. A potem były pomocą przy odstawianiu leków i budowaniem zaufania na nowo do zwykłej codzienności.
Bardzo cierpliwy człowiek, wie co robi i można mu w tym ufać.

Kasia.k.
Gość
Kasia.k.

Zdiagnozowano mi osobowość z pogranicza czyli borderline okropnie mnie to załamało. Pan Wiktor po kilku sesjach nie zgodził się z tym bo określił że jestem po prostu dda. I stąd tak wiele emocji w różnych sytuacjach. Dziekuję za to i starania aby zmieniono mi tą diagnozę. Polecam bo chce naprawdę pomóc i z tego co wiem to nie byłam jedyną osobą której pomógł w ustaleniu prawdy. Wszyscy inni mieli gdzieś czy dadzą mi borderline czy nie…byle leki i do domu.

Przemek
Gość
Przemek

Ja chwilowo zawiesiłem terapię u Wiktora z powodu niestety braku kasy ale miałem 26 spotkań. I bardzo pomogły mi na problemy z wychodzeniem z domu. Mam nerwicę lekową która uaktywnia się najbardziej poza domem. Jest dużo lepiej bo wiktor wyjaśnia to świetnie i dużą wagę przykłada do zachowań a te u mnie bardzo kulały. Na przykład unikanie czy też inne dziwne rzeczy jak życie gumy lub popijanie soku w momencie myśli że coś mi się dzieje. Jest konkretny i skupia się na sednie sprawy. Ja wrócę i polecam

Panislaw
Gość
Panislaw

Za mną 9 spotkanie więc to nie wiele w sumie. Ale postanowiłem napisać, że Wiktor ma świetne wyczucie sprawy. Mam momentami takie odczucie, że to on stworzył zaburzenia bo co mówi to dokładnie to siedzi w mojej głowie 😉 Do tego atmosfera zachęcająca do otworzenia się.

Marcin
Gość
Marcin

Oceniam bardzo pozytywnie z dwóch powodów. Po pierwsze wiedzy. Zna odpowiedzi na największe zagadki zaburzonej głowy 🙂 Po drugie to pierwszy terapeuta, u którego w końcu ruszyły mi zmiany mojego skrajnego perfekcjonizmu. Co u każdego innego poprzedniego było rzekomo nie do ruszenia. I jeszcze do tego atmosfera jest luźna a nie jak w banku. Wybredny jestem ale Wiktora polecam.
Polecam też forum zaburzeni.pl można to ze sobą fajnie połączyć. W razie jakiś chęci pogadania ze mną to mój nick tam to: martinsoneto. Być może też ktoś z Was ma skrajne reakcje idealności to chętnie porozmawiam. Warto się wspierać.

czarnamisiu87
Użytkownik
czarnamisiu87

Polecam ! aczkolwiek jeśli ktoś jest systematyczny i wymagający co do spotkań to niestety nie wyjdzie, niestety ja zrezygnowałam ze współpracy ponieważ Wiktor nie miał czasu i pezkładał kilka spotkań , niestety poczułam się zlekceważona. Nie mniej jednak Polecam bo wiedzę ma ogromna , wspiera na tyle ile może , dużo tłumaczy i naprawdę pomaga. pozdrawiam i dziekuje

gimko
Gość
gimko

Ja do Pana Wiktora zgłosiłem się z agorafobią bo nie wychodziłem z domu. Najpierw krok po kroku zmotywował mnie do zrobienia badań żeby wykluczyć fizyczne choroby bo się tym nakręcałem a teraz coraz dalej poszerzamy granicę. Ma bardzo fajne etapowe podejście. I żałuje że wcześniej się nie zgłosiłem.
Grzesiek

Tamarka ;)
Gość
Tamarka 😉

Polecam konsultacje u Pana Wiktora. Przed terapią z nim byłam w tragicznym stanie. Silne natrety myślowe jak i szeroki wachlarz objawów somatycznych spowodował, ze zrezygnowalam z pracy, jednakże kilka spotkań wystarczyło, by postawił mnie na nogi. Pracujemy nad zagadnieniami DDA, a także zaburzeń lekowych. Polecam go z całego serca, to niesamowicie miły człowiek , który ma wielki talent.
Pozdrawiam serdecznie

P.S Szkoda, że jest tak niewielu ludzi z pasja, ale Pan przywraca wiarę, w to ze można robić coś prosto z serca 🙂

Jarosław
Gość
Jarosław

Całym sercem dziękuję za pomoc uzyskaną podczas konsultacji. Nie ma to jak poczuć się zrozumianym i w końcu wylać z siebie to wszystko co tak długo siedziało na duszy. Spotkania warte kontynuacji. Dla samego choćby faktu budowania poczucia zaufania. Rzadko spotykany dobrobyt w dzisiejszych czasach.

Kamila
Gość
Kamila

Miałam wątpliwości co do swojego stanu nerwicowego i Victor mi wszystko dokładnie wyjaśnił. Działa lepiej niż xanax!

Kuba
Gość
Kuba

Polecam! Zawsze gotowy do udzielania odpowiedzi i potrafi długo mówić co mega mi się podoba za każdym razem jak się łączymy. Bo daje mi to kopa jest coraz lepiej! Encyklopedia zaburzeń i wszystkiego co pochodne to właśnie Wiktor ;p

Zarębski Wojtek
Gość
Zarębski Wojtek

Z Panem Wiktorem miałem przyjemność poznać się w Naszej przychodni. Wcześniej zdiagnozowano mi osobowość z pogranicza i chada. Dopiero Pan Wiktor doszedł do prawdy i okazało się że jestem po prostu dda… Uratował mnie od błędnej diagnozy i leków antypsychotycznych! Za co zawsze będę wdzięczny bo byłem załamany tym.
Ma nosa a nie tylko wiedzę suchą z książek.

Sisi
Gość
Sisi

Wystarczyło 20 sesji aby uporać się ze strachem przed schizofrenia 🙂
Bardzo fajnie zaplanowany ciąg spotkań i duża wiedza robią robotę 🙂
Polecam Wiktora każdej osobie z nerwica.

Aneczka
Gość
Aneczka

Czy są jakieś wolne terminy i jest szansa aby w sierpniu się zapisać?

Witek
Gość
Witek

Geniusz. Psychologiczny Geniusz z ogromnym doświadczeniem. Wyjaśni WSZYSTKO. Bez wahania.
Jedyny specjalista na którego nie było mi szkoda wydawać kasy. Wkręciłem się bardzo po zażyciu narkotyków w nerwicę i bardzo mi spotkania z Wiktorem pomogły.
Dziękuję za 4 miesiące współpracy i cieszę się że tak szybko zacząłem i nie wkręcałem się dzięki temu bardziej. Teraz pora zapominać o tym wszystkim.

Tomasz Z. :}
Gość
Tomasz Z. :}

Cierpliwy, po tysiąc razy udzieli odpowiedzi a jak trzeba to opierdzieli! :} Jak się go słucha to nie stoi się w miejscu.
Rekomenduję zajęcia z Wiktorem i życzę wszystkim powodzenia :}
Uparty w nerwicy Tomasz.

Gosia
Gość
Gosia

Nie ma wolnych terminów? 🙁 Chodzę już co prawda na terapię ale bardzo trafiają do mnie Pana wypowiedzi. Chciałabym dlatego też u Pana się wesprzeć. Terapię mam w nurcie ericksonowkim, ale krótko na razie, czy to można łączyć z innymi zajęciami?

Adam
Gość
Adam

Kiedy teraz będą kolejne nowe terminy dodane? Bo czatuję już drugi tydzień 😀

Tomek
Gość
Tomek

Jestem bardzo zadowolony z przeprowadzonego testu na objawy psychotyczne. Dostałem długie pisemne wyjaśnienie, czego potrzebowałem 🙂

Przemek Sikora
Gość
Przemek Sikora

Z Wiktorem miałem już w sumie 20 spotkań ;p Mam silną nerwicę natręctw i lęki od wielu wielu lat i wiem że jeszcze wiele pracy przede mną. Wiktora polecam bo im więcej tych spotkań tym bardziej czuje się pewniejszy w tej całej nerwicy. Karmią one moją podświadomość. Do tego zawsze dostrzega w czym problem, co pomaga ogarniać bieżące sprawy.
Mam nadzieję tylko że zawsze będzie dla mnie wolny termin bo czasem o to trudno 😀

Aga
Gość
Aga

nie no Wiktor jest the best !

Zaburzonasisi
Gość
Zaburzonasisi

Stresowałam się przy pierwszym spotkaniu 🙂 Ale Wiktor potrafi powiedzieć coś wprost jak coś zauważy, co bardzo pomogło i ułatwiło mi otworzenie się.
Nie ma presji 🙂

Natii
Gość
Natii

Dziś mialam spotkanie i od razu chciałam napisać komentarz, bo jestem mega zadowolona! Nawet się zmotywowalam do wyjścia z domu :p
Dziękuję za uspokojenie i wyjaśnienie, do następnego razu
Natalia

Kamil
Gość
Kamil

A mogę korzystać równocześnie z Pana pomocy jak chodzę na terapię psychodynamiczną? Na terapię chodze już 2,5 roku a nadal zaburzenie mam i wydaje mi się że nie mam juz co tam robić. Ale nie chciałbym jeszcze jej kończy od razu, czy to nie będzie kolidowało?

Sebastisn
Gość
Sebastisn

Czy subskrybent dostaje maila o nowych wolnych terminach? Potrzebuję z Panem tych zajęć bardzo
Pozdrawiam!

Wiola
Gość
Wiola

A czy w tą niedzielę ma Pan wolny termin?
Mam nerwice natrectw i potrzebuje porady

Chytrus
Gość
Chytrus

Jak ktoś ma wątpliwości co do schizofrenii to polecam test u Vica bardzo dokładny opis dziękuję i do usłyszenia

Klara
Gość
Klara

Daje dużą akceptację przez co czuje się swobodnie mimo swoich słabości. Po Grzesiaku, który mówił mi, że słabością są natręctwa Wiktor to dar od losu ?

Brzozarafał
Gość
Brzozarafał

Rekomenduję bo jest bardzo cierpliwy ale też i stanowczy 🙂

Daczkowski
Gość
Daczkowski

Spotkania są motywujące, każdemu polecam w kryzysie!
Dziękuje mimo problemów z łączem ale z mojej winy 🙂

Żegnałek
Gość
Żegnałek

Obecnie czeka nas 6 spotkanie na skype, do tej pory jestem mega zadowolony.
W porównaniu do dwóch poprzednich terapii Pan Wiktor po prostu wie co czuje i wie co mi jest oraz wie co robic.
I nigdy nie wątpi. Pozdrawiam Adam

klient
Gość
klient

Dziękuje za dotychczasowe spotkania skype 🙂

agaa
Gość
agaa

Zajęcia super! Dziękuję i mam nadzieję że będą zawsze terminy! :)))