Hej!

Jeśli wiemy już jak zaczyna się zaburzenie oraz czym jest umysł emocjonalny w stanie zagrożenia, o czym można dowiedzieć się z tych wpisów 
i nagrań:
https://www.emocjobranie.pl/uklad-emocjonalny-to-nie-fikcja-ty-tez-go-masz/
https://www.emocjobranie.pl/reakcja-walcz-badz-uciekaj-poczatek-zaburzen/
https://www.emocjobranie.pl/w-jaki-sposob-zaburzenie-zyje-wlasnym-zyciem-mechanizm-zaburzen-lekowych/
https://www.zaburzeni.pl/post160519.html#p160519
https://www.zaburzeni.pl/etap-prolog-istota-t4245.html

to pora zastanowić się co z tym znanym Nam dobrze skanowaniem lękowym. Skanowanie lękowe może dotyczyć Nas samych oraz otoczenia. Zwykle trwa ono przez większą część czasu lub po prostu cały czas.
Mówiąc „skanowanie lękowe”, „wyczulenie” mam na myśli następujące rzeczy:

1.OBAWA O ZDROWIE FIZYCZNE, PRZED OMDLENIEM, ZASŁABNIĘCIEM, ATAKIEM PANIKI ITP.
Najczęściej w tym wypadku skanowanie i wyczulenie dotyczy Naszego ciała oraz emocji, w tym również wrażeń i odczuć.
Nawet drobne sygnały z ciała, (naturalne dla każdego i to nawet bez zaburzeń) są niesamowicie szybko wyłapywane i wyolbrzymiane. 
Tak samo objawy, które powoduje samo zaburzenie są w milisekundy poddane analizie i ustawione w szeregu  
zagrożenie.
Dla przykładu – obawa o serce wiąże się z ogromnym wyczuleniem na każde dziwne zachowanie serca, potknięcie, przyspieszenie, mocniejsze bicie itp. Obawa o to, że za chwilę stanie się coś złego np. strach przed omdleniem, wiąże się ze skanowaniem ciała w poszukiwaniu sygnałów o tym świadczących. 
Co się dzieje potem? OCZYWIŚCIE je znajdujemy! Odczuwamy mnóstwo objawów – nogi jak z waty, słabość, bladość, dziwnie w głowie, słabość mięśni, dziwne widzenie, zatkane uszy itp.
Dla innych chorób i pomysłów zaburzeniowych jest identycznie. Bóle głowy – rak mózgu. 
A często zwykłe dolegliwości, które dotyczą każdego bez wyjątku, jak czasem PO PROSTU ZŁE SAMOPOCZUCIE, jest od razu skanowane
i wyciągane są nieprawidłowe wnioski – że dzieje się tragedia. 
Nie można tu pominąć emocji! Pojawiają się napięcie lub różnego rodzaju wrażenia typu – uczucie słabnięcia lub wrażenie, poczucie umierania
i ciężkiej choroby, wrażenie zbliżającego się kataklizmu bądź ataku paniki, który ma spowodować totalny rozpierdziel zdrowia lub psychiki.

2. OBAWA O UTRATĘ KONTROLI, ZDROWIE I CHOROBY PSYCHICZNE.
Tutaj skanowanie i wyczulenie dotyczy często również ciała, przy czym zwykle skupia się w obszarze czachy (no wiadomo – w końcu
CHODZI O ZWARIOWANIE ;P). Występują różnego rodzaju objawy fizyczne takie jak: 
ściski, kłucia, obręcz wokół głowy, kask, bóle, przelewania, swędzenia i prądy. To ma Nas przekonywać, że z Naszą głową jest coś nie halo!
Kolejna sprawa to wyczulenie na myśli – taaaakkk, tutaj wyczulenie lękowe kocha myśli natrętne i wyobrażenia, w stylu: myśli, że mogę skrzywdzić kogoś lub samego siebie, różne agresywne myśli lękowe wobec kogoś lub po prostu myśli, że wpadnę w jakiś szał i zacznę krzyczeć bądź robić dziwne rzeczy. 
Kocha też rozmaite związane z tym obrazy myślowe, wyobrażenia, przy których dosłownie „jakbyśmy to widzieli”.
Wyczulenie dotyczy także sfery zewnętrznej, czyli wypatrujemy czy nie widzimy omamów lub wsłuchujemy się czy nie słyszymy głosów. 
Każdy szmer, stuk i puk, iluzja optyczna bądź dźwiękowa (co jest zjawiskiem występującym wśród ludzi bez zaburzeń na co dzień, tylko nie jest
to nawet rejestrowane) powoduje od razu mega lęk i „histerię”.
Tu też nie można pominąć emocji i wrażeń, czyli – poczucie utraty zmysłów, uczucie zwariowania i szaleństwa, lęki i różne emocje.
Odczucia derealizacji lub depersonalizacji, które rzekomo są od razu ochhh jakże dziwne i sugerujące, że tak strasznie się zmieniliśmy
My lub otoczenie i że zapewne to choroba psychiczna! 

3. OBAWA, ŻE NIE MINIE NIGDY. PRESJA NA SZYBKI KONIEC ZABURZENIA.
W tym wypadku wyczulenie i skan dotyczy najczęściej porównywania swojego samopoczucia z każdym dniem lub tygodniem wstecz.
Z doświadczenia wiem, że zazwyczaj osoby takie podczas sesji potrafią dość dokładnie znać harmonogram swojego samopoczucia z dwóch tygodni wstecz,  czasem nawet co do godzin. Przykładowo: „Wiktor w poniedziałek prawie o tym nie myślałem! A we wtorek do 16 było prawie super,
ale po 16 pojawił się ON, LĘK. Moje życie znów legło w gruzach”.

Wszystkie zmiany samopoczucia i myślenia są rejestrowane i automatycznie porównywane z innymi okresami, dniami bądź innymi ludźmi, którzy mają takowe problemy i z historiami tych, co wyszli z zaburzeń lub co nadal w nich siedzą.
Często u osób z tą obawą zaburzenie funduje im poczucia takie jak: bezradność, beznadzieja, brak wyjścia z sytuacji. Na co My zwracamy oczywiście uwagę i zwykle mamy zły stosunek do tego, przez co umysł emocjonalny traktuje to bardzo poważnie i skupia się na tym z podwójną mocą.
Prowadzi to zwykle do epizodycznego zaostrzania objawów i braku takich naprawdę dobrych dni, aby tym bardziej pokazać Nam
(tu nerwica ma pole do popisu), że ta obawa to prawda!

Bo przecież taki ma system Nasze zaburzenie, taką ma rolę. Zrobić tak aby Nas przekonywać, za pomocą myśli, obaw, symptomów fizycznych 

oraz emocji, że wątpliwości i obawy są realne.
Mówię  o tym w tym nagraniu i myślę, że dość ciekawie opisuję te 3 filary nerwicy, które mają za zadanie Nas straszyć. Zwracam też w nim
przy okazji uwagę na to, aby uważać na swoje zachowanie:
(nagranie będzie wrzucone jutro).

OK, ALE CO Z TYM SKANOWANIEM, WYCZULENIEM?
Wyczulenie i skanowanie lękowe nie jest wynikiem samego w sobie zaburzenia nerwicowego, choć jest ściśle z nim powiązane. 
Wynika ono z faktu, że Nasz umysł emocjonalny, mózg emocjonalny jest w ciągłym stanie defensywy, czyli poczuciu zagrożenia. 
Poczucie zagrożenia występuje tam stale, w mniejszym lub większym stopniu, dopóki nie wpłyniemy na jego uspokojenie poprzez różnego rodzaju działania i postawy opisywane już wcześniej zarówno na forum, jak i na kanale YouTube.
Kiedy umysł emocjonalny się uspokoi, znikają też mechanizmy samego zaburzenia.
To na tle tego stanu zagrożenia występuje właśnie to automatyczne skanowanie i wyczulenie.
A więc, mówiąc krótko, nie mamy bezpośredniej kontroli nad tym czy skanowanie przyjdzie czy nie, bowiem jest to forma kontroli umysłu emocjonalnego i zabezpieczania Nas przed niebezpieczeństwem, którego tak naprawdę nie ma.
Jednakże możemy sprawić – poprzez unikanie pewnych świadomych stwierdzeń, które SAMI wypowiadamy pod wpływem automatycznych myśli lękowych, obaw i objawów – aby umysł emocjonalny nie nasilał tego skanu i wyczulenia, a także abyśmy wpływali na niego uspokajająco,
a nie na odwrót, czyli tak, jak to robimy na ogół caaały czas.

Aby obrazowo to przedstawić:
obawa o schizofrenię z powodu jakiś różnych objawów, iluzji itp. >>>>> wyczulenie i skanowanie siebie, otoczenia lub własnych myśli >>>>> dziwna, straszna myśl lub np. odrealnienie iiii UWAGA >>>>Nasz świadomy dialog:
„o kur*** co to było”, „na pewno to musi być schizofrenia, nikt normalny nie ma takich myśli”, „tego szmeru pewnie nikt inni nie słyszał tylko ja, bo jestem walnięty”, „to na pewno nie jest derealizacja, tylko magiczne myślenie schizofrenika”.
>>>>>>> i tym sposobem następuje ZWIĘKSZENIE WYCZULENIA W TYM TEMACIE i to trwające czasem wiele dni!

obawa przed chorobą, omdleniem >>>>>> wyczulenie i skanowanie ciała >>>>> odczucie słabości, zakręcenie się w głowie, dziwność
iiiii >>>>> 
Nasz świadomy dialog:
„ tym razem to jednak zemdleję na pewno, bo to jest tak realne!” (jakby  wcześniej nie było ;p),  „zapewne tym razem to choroba, bo to niemożliwe aż tak źle się czuć od nerwicy”, „wątpię aby zaburzenie dawało tak prawdziwe objawy”.
>>>>>>> i tym sposobem także dochodzi do ZWIĘKSZENIA WYCZULENIA W TYM TEMACIE. I tak wkoło.

obawa, że nie przejdzie nigdy >>>>>>>> porównywanie dni i wyczulenie na każdą zmianę samopoczucia, dokładne zapamiętywanie zmian i prowadzenie wręcz dzienniczka kiedy było lepiej, a kiedy gorzej. Doszukiwanie się w kryzysach jakiś powodów (a one mogą ich nie mieć jak mamy zaburzenie) >>>>>> często łapanie dołów, pogorszenie samopoczucia, poczucie bezsilności i brak zaufania iiii Nasz świadomy dialog:
„nigdy z tego nie wyjdę, bo za często to się zmienia i nie ma żadnej poprawy”, „jak tak będzie to stracę wszystko – dom, rodzinę, życie”, „nie ma żadnych zmian w samopoczuciu, a jak są to chwilowe, więc to niemożliwe z tego wyjść”,
„nigdy nie odzyskam swojego życia i nie będzie normalnie”.

>>>>>>> oczywiście co? ZWIĘKSZENIE WYCZULENIA W TYM TEMACIE i codzienny ogólny skan tego jak się czujemy zostaje nasilony jeszcze bardziej.

To tylko takie przykłady świadomego myślenia. Oczywiście do takiego myślenia zmuszają Nas obawy i automatyczne lękowe myśli, ale,
ale, ale….wcale nie musimy tak myśleć.
Problem ze świadomym myśleniem jest taki sam jak z zachowaniem, bo to na jego podstawie Nasz umysł emocjonalny określa czy uspokajać stan zagrożenia (defensywy umysłu) czy też nie!
O zachowaniu powiedziałem w nagraniu, do którego linka podałem wyżej (nagranie będzie wrzucone jutro), a tu piszę o tym aby kupić długą linijkę i dawać sobie po łapskach. I dzięki temu pamiętać, iż takiego rodzaju wypowiadane na głos lub w myślach dialogi świadome
(nie mówię o automatycznych myślach lękowych) wpływają na Nasz umysł emocjonalny negatywnie.
Bowiem kiedy my wypowiadamy tego rodzaju stwierdzenia, upewniamy go w tym, że zagrożenie jest prawdziwe a nie papierowe. 
Co gorsza – powodujemy, że automatyczny skan i wyczulenie lękowe jest jeszcze silniejsze i jeszcze bardziej skupione na tematach,
które są powiązane z Naszymi obawami „tu i teraz” i ogólnie od kiedy Nasze zaburzenie się zaczęło.

Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo tak hop-siup powstrzymać takiego świadomego gadania. Udostępniamy treści dotyczące również lękowych myśli właśnie po to, aby rozróżnić je od Naszych świadomych dialogów, bo one dość mocno wpływają na to, że często już od samego rana lub w określonych sytuacjach (w zależności od rodzaju zaburzenia) wyczulenie jest ogromne, co utrudnia wieeeele spraw związanych z wychodzeniem z zaburzenia.

O możliwych alternatywach na takie negatywne dialogi wewnętrzne, które mówią Naszemu umysłowi emocjonalnemu wprost – „ejjjj tym się trzeba przejmować!”  napiszę w którymś z kolejnych „szocików”.
Pamiętajcie, że jeśli dość często wypowiadamy tego rodzaju dialogi, to mózg emocjonalny automatycznie sam się tym przejmuje oraz zwiększa skupienie na Nas, zaburzeniu lub otoczeniu. A na tym tle nerwica może śmiało dalej egzystować i Nas straszyć.

Zapraszam na forum www.zaburzeni.pl do dyskusji oraz subskrypcji bloga – https://www.emocjobranie.pl/subskrypcja/

Wiktor